Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób, w jaki pracujemy, komunikujemy się i prowadzimy biznes. Dla jednych to ogromna szansa, dla innych źródło niepokoju. Książka „Marketing przyszłości. Co zrobić, żeby sztuczna inteligencja była dla Ciebie zawodowym wsparciem, a nie zagrożeniem” autorstwa Kingi Sroki-Giepardy dobrze wpisuje się w ten moment zmian. To publikacja, która pomaga zrozumieć nowe narzędzia i pokazuje, jak korzystać z nich z głową. A do tego – przyjemna pozycja, którą przeczytałam w jeden weekend.

Konkretne spojrzenie na zmieniający się rynek

Autorka książki nie skupia się na sensacyjnych wizjach przyszłości. Zamiast tego pokazuje, jak sztuczna inteligencja już dziś wpływa na marketing, sprzedaż i codzienną pracę wielu osób. Pisze o zmianach w prosty, rzeczowy sposób, dzięki czemu książka jest przystępna nawet dla czytelników, którzy dopiero zaczynają interesować się tym tematem.

Dużym plusem jest praktyczne podejście. To nie jest książka pełna teorii oderwanej od rzeczywistości. Znajdziemy tu wskazówki, przykłady i podpowiedzi, które można odnieść do własnej działalności lub pracy zawodowej. Na początku pojawiają się nawet przydatne definicje, które pozwalają uporządkować pojęcia.

AI jako narzędzie, nie zagrożenie

Najciekawszym wątkiem książki jest pokazanie sztucznej inteligencji jako wsparcia, a nie konkurencji dla człowieka. Kinga Sroka-Gieparda przekonuje, że technologia może pomagać w tworzeniu treści, analizie danych, planowaniu działań czy organizacji pracy. Ostatecznie to człowiek nadal podejmuje decyzje, buduje relacje i nadaje kierunek działaniom. To ważne podejście, bo wokół AI narosło wiele mitów. Autorka spokojnie porządkuje ten temat i pokazuje, gdzie warto zachować ostrożność, a gdzie po prostu skorzystać z nowych możliwości.

Książkę czyta się swobodnie. Język jest prosty, naturalny i pozbawiony zbędnego branżowego żargonu. Dzięki temu nawet bardziej złożone zagadnienia stają się zrozumiałe. Czuć też, że autorka zna temat od praktycznej strony, a nie tylko opisuje modne hasła.

To sprawia, że lektura może zainteresować nie tylko osoby związane z marketingiem, ale również przedsiębiorców, freelancerów czy twórców działających w internecie.

marketing przyszłości

Dla kogo jest ta książka?

„Marketing przyszłości” będzie dobrym wyborem dla osób, które chcą lepiej odnaleźć się w świecie nowych technologii i wykorzystać je w pracy. Szczególnie skorzystają na niej marketerzy, właściciele firm, osoby budujące markę osobistą oraz wszyscy ci, którzy chcą działać nowocześnie, ale bez chaosu i pogoni za każdym trendem.

Czy warto przeczytać „Marketing przyszłości”?

Zdecydowanie tak. To aktualna, potrzebna i napisana z wyczuciem książka o zmianach, które już dzieją się wokół nas. Dla mnie większość pojęć była już znana, ponieważ z tematyką AI spotykam się w mojej pracy od dobrych dwóch lat, sama też prowadzę szkolenia z użycia sztucznej inteligencji w copywritingu. Ale nawet dla mnie, cenne okazało się uporządkowanie pewnych pojęć i definicji. Na pewno wiele dla siebie wyciągnęłam z tej lektury. Zamiast straszyć przyszłością, pomaga się do niej przygotować. A właśnie takie podejście dziś najbardziej się liczy.

Na koniec dziękuję wydawnictwu One Press, że mogłam zrecenzować tę pozycję! Zapraszam też do lektury mojej recenzji książki Dariusza Puzyrkiewicza „Biblia webwritingu”.

Anna Wołodko